Koronawirus i koronaferie. Jak przetrwać wykorzystać czas w domu z dziećmi?

Zamknięte szkoły, galerie, restauracje, kluby. Ograniczenia w działaniu miast, no a przede wszystkim zalecenie, by zostać w domu i przeczekać ten nieciekawy czas. Oto realia, z jakimi przychodzi nam się dziś mierzyć.

Przygotowaliśmy kilka porad, które pomogą Ci odnaleźć się w aktualnej sytuacji. Dzięki lekturze dowiesz się, jak w tych zwariowanych realiach stworzyć normalne i bezpieczne miejsce do życia i pracy, a także jak na przekór wszystkiemu znaleźć czas na chwilę oddechu i relaks – także z dziećmi w domu.

 

1. Wyłącz telewizor, wyloguj się do życia. Serio, to pomaga.

Na pierwszy rzut oka ta porada może wydawać się irracjonalna. No bo jak to? Za oknem szaleje pandemia, portale internetowe i wiadomości w TV bombardują nas kolejnymi doniesieniami, a my chcemy trzymać rękę na pulsie, który… z każdą kolejną informacją skacze niebezpiecznie w górę. Psychologowie radzą, aby ograniczyć czas spędzany na śledzeniu informacji związanych z koronawirusem do minimum:

Nadmierna ilość negatywnych newsów podnosi poziom stresu i lęku w organizmie. Dobrym rozwiązaniem wydaje się ustalenie sobie stałych godzin sprawdzania informacji, np. dwa razy w ciągu dnia, najlepiej o stałych porach.

Dzięki temu będziemy na bieżąco z komunikatami i zaleceniami, jednocześnie utrzymując zdrowie psychiczne w dobrej kondycji.

 

2. Znajdź zajęcie dla siebie i najbliższych.

Na co dzień sprawa jest prosta. Wstajemy rano, szykujemy się do pracy, odwozimy dzieci do przedszkola lub szkoły, wyprowadzamy psa na spacer. Potem jedziemy do pracy, w której rytm dnia wytyczają nam obowiązki i ustalony harmonogram.

W obecnej sytuacji część z nas pracuje zdalnie z domu, inni opiekują się dziećmi i/lub zwierzętami. W wielu przypadkach musimy łączyć jedno z drugvgoncwenIhhjmlkomewi – no właśnie, kot postanowił upomnieć się o swój przydział głaskania, wskakując na klawiaturę 😉.

Zostaliśmy postawieni w sytuacji, w której to my sami musimy zorganizować swój czas. Im lepiej to zrobimy, tym więcej korzystnych doświadczeń wyniesiemy z okresu spędzonego w domu.

No dobrze, planowanie planowaniem, ale jak okiełznać energię nudzących się siedzeniem w domu dzieci? To proste –  świetną zabawą! Znajdując angażujące zajęcie, sprawisz dzieciom dużo frajdy, będą też miały okazję nauczyć się czegoś nowego. Pozwoli to również rozerwać się Tobie i nabrać świeżości w przerwach od pracy. Przygotowaliśmy z myślą o Tobie kilka fantastycznych pomysłów na kreatywną zabawę z dziećmi w domu:

  • Malowanie buziek – Kotek, piesek, pirat, czy ulubiony bohater z bajki? Za pomocą specjalnych farbek do twarzy możesz zamienić swojego szkraba, w co tylko zapragnie. Jeśli jesteś nieustraszonym rodzicem, zamieńcie się rolami 😊. Pamiętaj, żeby używać tylko specjalnych zestawów przeznaczonych do malowania twarzy i ciała. Są w pełni bezpieczne. Zwykłe farbki ze sklepu mogą uczulać skórę.

  • Balonowe gniotki – Uważaj, to Ci się spodoba! Nadmuchajcie lekko balon i wypełnijcie go mąką ziemniaczaną do pełna. Zawiążcie balon, doczepcie włosy z włóczki i narysujcie buźkę. Wesoły gniotek gotowy. Taka zabawa to świetna lekcja pracy zespołowej. Gniotki mają to do siebie, że fantastycznie relaksują. Pougniataj w dłoni i przekonaj się sam!
  • Zwierzęta z balonów – Chyba każdy kojarzy zwierzęta skręcane z długich balonów do modelowania. Można z nich robić fantastyczne balonowe zwierzątka i postaci. Im śmieszniejsze i bardziej cudaczne, tym fajniejsze! Możesz z dziećmi zagrać w grę „odgadnij co to” lub wymyślajcie nazwy dla zmyślonych zwierzątek.

  • Słomkowe konstrukcje – To najlepszy pomysł, jeśli Twoje dziecko uwielbia bawić się w skupieniu, np. budując z klocków. Ze słomek można stworzyć oszałamiające konstrukcje! Są lekkie, elastyczne i wszystkie do siebie pasują. Wymarzony budulec dla małego konstruktora. Lepiej zaopatrz się w kilka paczek na zapas, bo wyobraźnia dzieci nie zna granic, a budowa nowego portu gwiezdnego nie może przecież stanąć w miejscu!

 

 

3. Obudź w sobie drzemiącego filozofa.

Jak to, on tam przez cały czas spał? Zawsze wiedziałem, że humaniści to obiboki!

Przyznaj, że była to pierwsza myśl, która przyszła Ci do głowy czytając ten nagłówek. Prawda jest jednak taka, że wszyscy jesteśmy skłonni do refleksji. Po prostu w zabieganym życiu często o tym zapominamy.

Teraz nadarza się okazja, aby na chwilę zatrzymać się, rozejrzeć i zastanowić nad swoim życiem. Zamiast nieustającego zamartwiania się tym, czego nie posiadamy, dla odmiany doceńmy to, co już mamy. Za inspirację i punkt wyjścia dla własnych rozważań niech posłuży wypowiedź Alberta Einsteina:

„Wiele spośród rzeczy, które możesz policzyć, nie liczą się. Wiele z tych, których policzyć nie można, naprawdę się liczą”

Chwila zadumy ma też inną zaletę: pozwala uspokoić umysł i wyciszyć emocje. Nawet jeśli nie zapiszemy się na kartach filozofii złotymi zgłoskami, to odrobina refleksji wyjdzie nam wszystkim na zdrowie. A tego ostatniego potrzebujemy teraz szczególnie, więc… chyba warto?


 

4. To dobrze, że masz zapasy papieru, ale nie zapominaj, że w kupie siła!

Mogłoby się wydawać, że z wyżyn światłej filozofii schodzimy do parteru niesmacznych żartów, ale to nie tak. Przeczytaj i przekonaj się sam.

Zostaliśmy w domach nie bez powodu. Ograniczenie liczby spotkań ma na celu zminimalizowanie szkód wyrządzanych przez koronawirusa. Jednak człowiek jest istotą społeczną i do dobrego samopoczucia potrzebuje bliskości i zainteresowania ze strony innych ludzi.

W obecnej sytuacji jesteśmy niejako „odcięci” od reszty społeczeństwa, ale na całe szczęście mamy Internet i telefony, dzięki którym możemy utrzymywać kontakty z innymi na odległość.

To dobry pretekst do skontaktowania się przez telefon z najbliższymi, jak i nieco dalszymi osobami z kręgu naszej rodziny i przyjaciół.

Okażemy w ten sposób nasze wsparcie, a i sami poczujemy się lepiej z myślą, że wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Przy okazji możemy odnowić nieco zakurzone znajomości i nadrobić uwielbiane przez większość z nas… ploteczki! 

Jeśli czegoś powinniśmy się nauczyć z naszej zagmatwanej historii, to na pewno tego, że solidaryzowanie się i praca zespołowa potrafią dokonać niemożliwego.

 

5. Złota rada na wagę złota, czyli zasada złotego środka.

Home office, czyli praca zdalna z domu, wiąże się z pewnym ryzykiem. Łatwo zatrzeć cienką granicę między pracą a domem.

Utrzymanie zdrowego balansu między pracą a domowymi aktywnościami jest kluczowym elementem. Dobre zagospodarowanie czasu uchroni nas przed popadnięciem w jedną z dwóch skrajności, jakimi są lenistwo i pracoholizm.

Najważniejsze jest zdyscyplinowanie i zaplanowanie dnia od razu po wstaniu z łóżka, a najlepiej przed snem. Rano ubierz się jak do pracy. Ok, dla wygody zostań w majtkach i kapciach, ale już samo założenie „koszuli do pracy” wyśle sygnał do mózgu, że czas zająć się obowiązkami.

Wydziel sobie miejsce, przy którym będziesz pracować. Nie musi to być biurko. Ważne, żeby było przeznaczone tylko do pracowania. Kończąc dzień pracy, możesz nawet powiedzieć na głos: „Cześć wszystkim, do jutra!” i wyobrazić sobie, że zamykasz drzwi biura. Śmiesznie? Pewnie, że śmiesznie. I pożytecznie.

Niezwykle cenne są „małe rytuały”. Jeśli masz w zwyczaju po powrocie z pracy zaparzyć filiżankę ulubionej herbaty – zrób to i teraz. Dzięki temu Twój mózg będzie wiedział, że nadszedł czas na odpoczynek i regenerację przed kolejnym dniem.

Sprawdź sam. Skuteczność tych dziwnych praktyk porządnie Cię zaskoczy. Przy okazji. Sprawdźmy, jak idzie filozofowanie. Kto jest autorem teorii złotego środka, do której odnosi się tytuł nagłówka? 😉

 

6. Pamiętaj o relaksie i zabawie.

Po dniu pełnym pracy i domowych obowiązków nie można zapomnieć o odpoczynku. Wszystkim przyda się chwila zapomnienia. Jest to niezwykle ważne, jeśli chcemy zachować zdrowie i być w formie przez cały okres, który musimy spędzić w domu.

Wiele instytucji kulturalnych i rozrywkowych oferuje na czas kwarantanny swoje usługi online. W Internecie znajdziemy mnóstwo ofert. Biblioteki udostępniają swoje cyfrowe zbiory, kluby organizują w sieci koncerty na żywo, w serwisach streamingowych dostępna jest ogromna baza filmów. Warto korzystać z tego typu możliwości.

Nic jednak nie zrelaksuje nas bardziej niż wspólna zabawa w gronie najbliższych. Polecamy wyłączyć ekrany i wykorzystać ten czas w kreatywny, twórczy i radosny sposób.

Młodsze pokolenie z pewnością doceni urok „analogowych” rozrywek, a taki sposób spędzania czasu zbliży wszystkich domowników. Wspólna zabawa pomoże pozbyć się stresu i napięcia, a to najwięksi sprzymierzeńcy każdej choroby, także tych wywoływanych przez (korona)wirusy.

No, a poza tym – kiedy ostatni raz miałeś okazję cofnąć się do czasów beztroskiej zabawy znanej z dzieciństwa?

7. Bądź zdrów!

Nie da się ukryć, że obecna sytuacja jest nieciekawa, ale nie powinniśmy tracić nadziei. Musimy uzbroić się w pozytywne nastawienie i cierpliwość. Każdą burzę trzeba bezpiecznie przeczekać w schronieniu, ale i po każdej w końcu wychodzi słońce. Znaleźliśmy się w sytuacji, która wymaga od nas dyscypliny, samozaparcia i solidarności.

Zostaniemy w domu tak długo, jak będzie trzeba. Będziemy robić to, co konieczne, by pomóc i unikać tego, co mogłoby zaszkodzić. Będziemy dbać o siebie i dzielnie stawiać czoła wyzwaniom, przed którymi stanęliśmy. Zachowamy rozwagę i hart ducha. Damy z siebie wszystko. Damy radę!